BALLADY O FRANKU PIESIKU
Scena na Łasztwoni

WYDARZENIE TOWARZYSZĄCE VII. edycji FESTIWALU CZYTANIA ''ODKRYWCY WYOBRAŹNI''


Nasza „Ballada...” to uniwersalna opowieść o pragnieniu wolności i marzeniach o życiu w „normalnym” świecie, którymi wciąż żyją miliony ludzi na całym świecie.


9 listopada 2019 Europa uroczyście obchodziła 30. rocznicę upadku muru berlińskiego. Spośród kilkuset śmiertelnych ofiar muru jest tylko jeden człowiek spoza Niemiec - to Polak, Franciszek Piesik.


W 1967 r., kiedy wysłano w kosmos małpkę, a zespół Rolling Stones zagrał pierwszy koncert w Polsce odgrodzonej od świata żelazną kurtyną, 24-latek z Widuchowej pod Szczecinem zaplanował i w brawurowy sposób przeprowadził ucieczkę z PRL. Zginął próbując przedostać się z Berlina wschodniego do zachodniego i dziś jego nazwisko znajduje się na liście ofiar muru berlińskiego. Jego ucieczka postawiła na nogi polską i NRD-owską bezpiekę, zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza i angielski wywiad MI 6.


Piesik był kinomanem, słuchał Beatlesów i marzył o wolnym świecie Zachodu. Dusił się w gorsecie komunistycznego państwa, trafił do więzienia, bo nie chciał służyć w armii i tam zaplanował ucieczkę. Wykorzystując pijacką imprezę strażników WOP, przeprawił się przez graniczną Odrę, umknął pościgowi z psami wschodnio - niemieckich służb i porwał motorówkę NRD-owskiej straży. W trakcie pościgu, podczas którego Niemcy użyli broni, zginął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach w wodach jeziora Nieder Neuendorfer See, na którym były specjalne przeszkody - tam przebiegała granica między Berlinem wschodnim i zachodnim. Jednak opinia publiczna miała się o tym dramacie nigdy nie dowiedzieć. W PRL jego sprawę utajniono, więc jego rodzice, zmarli w latach 70., nigdy nie doczekali się prawdy o losie syna (jego siostra dopiero w 2010 r. dowiedziała się, co naprawdę stało się z jej ukochanym starszym bratem).